sobota, sierpnia 27, 2016


Cześć.
Ostatnio obiecałem, że zrobię to szybko ale niestety teraz tak to u mnie nie działa. Chodzi mi oczywiście o wyjaśnienie mojej nieobecności na blogu i takie rzadkie publikowanie treści.
Chodzi w tym wszystkim oczywiście o mój projekt pod tytułem własna firma. A zaczęło się to od tego, że w poprzedniej pracy pojawiły się problemy z terminowymi płatnościami co się przekładało oczywiście na całą masę innych problemów, zresztą chyba nikomu tego nie muszę wyjaśniać.
Udało mi się wykorzystać zdobyte wykształcenie (czyli okazało się, że nauka nie poszła w las).
Najpierw skończyłem Technikum Drzewne, później studia na kierunku Zarządzanie i marketing.
No i pewnego pięknego dnia stwierdziłem, że skoro posiadam jakąś konkretną wiedzę z różnych dziedzin to będzie fajnie to połączyć.
Nie chciałem iść na łatwiznę i robić mebli dla mas (chociaż i tak czasami zdarza się takie robić), moim celem było znaleźć wąską grupę odbiorców i stworzyć produkty, które trafią właśnie do tej grupy. I mi się to udało, zacząłem tworzyć (to chyba najtrafniejsze określenie) meble, które są moim odbiciem, bywają pewnie też odbiciem ludzi, którzy je zamawiają.
Mówiąc prościej moje wyroby są pełne naturalnych wad, mają pełno niedoskonałości, posiadają rysy i pęknięcia, dokładnie tak jak ja. A z drugiej strony są proste, oryginalne, niepowtarzalne i piękne.
W końcu mogę powiedzieć, że robię to co lubię i nawet nie miałem sytuacji, że czas mi się w pracy dłużył. Pomimo tego, że praca bywa ciężka, daje mi naprawdę mnóstwo satysfakcji i przede wszystkim z moim samopoczuciem jest całkiem nieźle. Może dlatego, że nie mam czasu na myślenie o tym, że te moje lęki wciąż gdzieś się czają.

Pozdrawiam Was wszystkich i zachęcam do polubienia mojego firmowego fanpage'a:-)

https://www.facebook.com/meblerusticall

Dodane: sobota, sierpnia 27, 2016 przez Dawid Tęcza

1 komentarz

piątek, maja 27, 2016

Cześć wszystkim.
Strasznie dawno nic nie pisałem co nie znaczy, że od czasu do czasu tu nie zaglądałem.
Od dłuższego czasu jestem pochłonięty nowym projektem, który zajmuje mi mnóstwo czasu ale najważniejsze jest to, że w końcu robię to co naprawdę lubię i czuję, że się w tym spełniam.
Myślę, że rola, w której się znalazłem działa naprawdę dobrze na moje samopoczucie.
Ale o wszystkim opowiem w kolejnym poście. W końcu muszę się podzielić moimi nowymi doświadczeniami i przemyśleniami.
Pozdrawiam:-)

Dodane: piątek, maja 27, 2016 przez Dawid Tęcza

1 komentarz

środa, października 15, 2014

   Moim dużym kłopotem jest to, że mam problem z uzewnętrznianiem emocji. Można nawet powiedzieć, że jestem emocjonalnie upośledzony. Duszę w sobie zbyt wiele .
   Jakoś na początku sierpnia dałem upust wszystkim negatywnym emocjom, wdając się w bójkę z gościem, który napsuł mi i moim bliskim wiele krwi. Od zawsze starałem się unikać takich sytuacji, unikać bójek ale tym razem totalnie zaskoczyłem sam siebie. Kiedy podszedł do mnie i zaczął "cwaniakować" rzuciłem się na niego z pięściami. Wpadłem w jakiś amok, nie mogłem przestać a nawet nie chciałem. Jego kolega podbiegł do mnie żeby mnie odciągnąć. Udało mu się ale na jego nieszczęście został znokautowany jednym strzałem. W tym czasie "cwaniak" wsiadł do auta i uciekł. Po wszystkim zobaczyłem, że walczyłem z połamanym palcem a w szale tego nie czułem. Ale moje zadowolenie i duma z tego co zrobiłem dały mi niesamowitą ulgę. Móc wyrzucić z siebie całą złość, wszystkie negatywne emocje to najlepsza terapia jaką do tej pory dane mi było spróbować.
Jednak, żeby nie było tak wesoło po wszystkim wróciłem do rzeczywistości i do swoich starych zwyczajów, które prowadzą mnie zapewne do dalszych problemów. No chyba, że częściej będę walił kogoś w mordę...

Dodane: środa, października 15, 2014 przez Dawid Tęcza

10 komentarze10 komentarzy

środa, sierpnia 20, 2014


Odpowiedź na pytanie postawione w temacie postu jest zdecydowanie subiektywna i nie każdy będzie mógł się do tego ustosunkować. Każdy jest inny i każdy może odnaleźć swoją metodę. Mój sposób może okazać się trochę dziwny ale najważniejsze, że w moim przypadku jest to skuteczna metoda. Otóż ja odnajduję spokój w chaosie. Im gorzej tym lepiej...;-)
Chaos nr. 1
Dom. Dwójka małych dzieci, żona, pies. Przez cały dzień nie ma praktycznie chwili spokoju, zawsze jest coś do zrobienia, każdy czegoś chce. Przy tym uwalnia się mnóstwo skrajnych emocji od radości po złość.
Chaos nr. 2
Praca. Duże wyzwanie jeśli chodzi ogarnięcie bałaganu stworzonego przez poprzedników. Stanowisko kierownicze daje dodatkowego kopa aby to wszystko działało jak w zegarku.
Chaos nr. 3
Działka. Niby rekreacyjna ale zanim to nastąpi minie sporo czasu. Ciężka praca jednak jest opłacalna pod każdym względem a zwłaszcza pod względem dobrego samopoczucia.

Wszystkie te moje chaosy łączy to, że nie mam czasu na myślenie o tym, że coś mi jest. Bo tak szczerze mówiąc obecnie nic mi nie jest. Poddałem się rutynie, mam dużo zajęć i coraz bardziej mi się CHCE. Coraz więcej planuję, coraz mniej rzeczy staje się dla mnie niemożliwych. Mogę to wszystko ponieważ chcę.

Dodane: środa, sierpnia 20, 2014 przez Dawid Tęcza

4 komentarze

środa, czerwca 18, 2014




Relaksacja opracowana przez Edmunda Jacobsona powstała po długoletnich badaniach fizjologa nad związkiem pomiędzy zaburzeniami emocjonalnymi i psychicznymi a napięciem mięśniowym. Bywa tak, szczególnie w większych miastach, że nieustannie, świadomie bądź nieświadomie, traktujemy większość spraw jako pilne, ważne, zmuszając organizm do  natychmiastowej aktywności. W rezultacie utrzymujemy organizm w ciągłej gotowości do działania, a zatem sami swoim sposobem postrzegania i myślenia zmuszamy go do przebywania w stanie notorycznego stresu.
Kiedy jesteśmy w stanie stresu, coś nas niepokoi, jesteśmy przemęczeni fizycznie i psychicznie, wówczas mięśnie reagują nadmiernym  spięciem. Działa to również w drugą stronę, odpowiednie rozluźnienie mięśni wpływa pozytywnie na nasz stan emocjonalny. Stąd też pomysł na relaksację bazującą na  panowaniu na własnymi mięśniami.  Relaksacja metodą Jacobsona ( inaczej nazywana jako relaksacja progresywna ) polega na  świadomym napinaniu i rozluźnianiu poszczególnych partii mięśni. Nauka polega na zapamiętywaniu stanu napięcia i rozluźnienia, poprzez głębokie wrażenia płynące z partii mięśniowych. Podczas skurczów i rozkurczów wrzeciona mięśni przesyłają do mózgu  informacje o ich stanie napięcia i też tym samym o stanie napięcia całego organizmu, co prowadzi do zwiększonej kontroli nad ciałem i umysłem. Kiedy świadomie będziemy rozróżniać kiedy spowodowane stresem ciało zaczyna się napinać, będziemy mogli je świadomie i efektywnie rozluźnić, znając optymalne  dla nas poczucie odprężenia. Proces ten związany jest ze stymulacją ośrodka świadomego myślenia w mózgu, a poprzez to z kontrolą ruchowo- mięśniową.

Relaksacja Jacobsona pozytywnie wpływa nie tylko na organizm, jego fizjologiczne funkcje, ale także na umysł i emocje. A oto niektóre korzyści:
  •  Twój oddech staję się regularniejszy i głębszy
  •  poprawia się wrażliwość na różne bodźce z zewnątrz, dźwięki, zapachy, kolory.
  •  poprawia się wrażliwość na sygnały płynące z wewnątrz ciała ( dokładnie odczuwasz napięcia w różnych częściach ciała i potrafisz je świadomie i efektywnie rozluźnić)
  •  pomaga walczyć z przewlekłym bólem, np. głowy, czy po operacjach.
  •  wyrównuje się Twój puls i normalizuje się ciśnienie krwi
  •  niwelują się objawy nerwowości
  •  poprawia się jakość snu, dzięki czemu staje się on prawdziwym odpoczynkiem
  •  ogólnie poprawia się Twój nastrój i wzmaga się radość życia
Naukę panowania nad napięciem poszczególnych grup mięśni można  zacząć w pozycji leżącej, a potem w siedzącej. Taką pozycję można wykorzystać np. w pracy, gdy  możemy sobie pozwolić na 20 minutową przerwę, najlepiej w pustym pomieszczeniu. Najlepiej wykonywać trening w domu, po całym dniu , ale nie tuż przed zaśnięciem. Napinamy poszczególne grupy mięśni, po czym je rozluźniamy, koncentrując się wyłącznie na tej czynności. Ćwicząc nie należy się za mocno skupiać i obserwować oczyma wyobraźni, który mięsień jest napięty i w jaki sposób. Najlepiej robić to przy średniej koncentracji uwagi, ponieważ nadmiar uwagi może zakłócić odbiór subtelnych wrażeń płynących z mięśni i uniemożliwić odczuwanie ich jakości.
A oto fragment relaksacji. Całość można znaleźć jako utwór do słuchania na stronie www.relaksacja.pl. Można bezpłatnie pobrać trening Jacobsona, a także inne utwory relaksacyjne.
„Połóż się jak najwygodniej na kocu, łóżku, karimacie. Oddychaj głęboko i swobodnie, pozwól aby oddech się sam oddychał swoim rytmem bez żadnej kontroli. Postaraj się o niczym nie myśleć, tylko słuchać instrukcji. Głęboko rozluźniaj mięśnie, uważnie śledź wrażenia napięcia i rozluźnienia.
  1. Zaciśnij swoją lewą dłoń w pięść. Zaciśnij mocno pięść i obserwuj napięcie w całej dłoni i całej ręce. Następnie rozluźnij lewą dłoń. Pozwól, aby place lewej dłoni rozluźniły się i zwróć uwagę pomiędzy napięciem a rozluźnieniem.
  2. Jeszcze raz zaciśnij lewą dłoń w pięść. Wczuj się w napięcie dłoni i przedramiona... i rozluźnij. Wyprostuj palce i obserwuj różnice, gdy pozwalasz, aby po napięciu dłoń się rozluźniła.
  3. Teraz powtórz to samo z prawą ręką. Zaciśnij dłoń w pięść, ale pozwól, by reszta ciała była rozluzniona. Wczuj się w napięcie dłoni i rozluźnij. Zauważ przyjemną różnice pomiędzy napięciem a rozluźnieniem.
I tak dalej i tak dalej wędrujemy w relaksującej podróży przez całe ciało. Ważne, aby słuchać tekstu z płyty czy z komputera, albo poprosić kogoś aby czytał lub samemu nagrać z własnym głosem ten trening. Stanowczo odradzam czytanie sememu trzymając test w reku i ćwiczenie jednocześnieJ Powodzenia!

Dodane: środa, czerwca 18, 2014 przez Dawid Tęcza

Brak komentarzy

środa, czerwca 04, 2014


Witajcie,
Polecam Wam obejrzenie krótkiego programu na temat nerwic. Może coś się dowiecie. A na pewno pośmiejecie się z gościa, który strach przed psami nazywa nerwicą a co więcej wyleczył się z tej strasznej choroby...  Nerwica, choroba duszy i ciała.

Dodane: środa, czerwca 04, 2014 przez Dawid Tęcza

1 komentarz

sobota, kwietnia 05, 2014

Czego boją się dzieci:

Lęk to naturalna reakcja, która chroni dziecko przed różnymi niebezpiecznymi sytuacjami. W toku rozwoju dziecko doświadcza różnego rodzaju lęków, charakterystycznych dla wieku. Większość z nich zanika wraz z tym jak dziecko uczy się czego może się spodziewać w różnych sytuacjach i jak sobie z tym radzić.
Niemowlę boi się głośnych dźwięków i gwałtownych ruchów, a ok. 8 miesiąca życia zaczyna bać się obcych.
Dziecko roczne i dwuletnie nadal boi się głośnych i nagłych dźwięków, hałasów ( szum wiatru, łomot za ścianą), ciemności, cieni, nieznanych miejsc, dużych zwierząt, rozłąki z rodzicami – w efekcie czego może pojawić się lęk przed zasypianiem.

Następnie dziecko w wieku przedszkolnym, u którego zaczyna rozwijać się wyobraźnia może bać czarnych charakterów z bajek, tj. czarownic, smoków, potworów, duchów, może się także bać niektórych zwierząt, np. tygrysów, krokodyli, węży, pająków, ale także złych osób, np. złodziei, włamywaczy, pijaków oraz osób dziwnie wyglądających. Cały czas występuje też lęk przed ciemnością.
Dziecko w wieku szkolnym boi się już bardziej realnych rzeczy: bólu, skaleczenia, nieszczęścia, choroby, śmierci bliskich, zgubienia się.

Jak reagować na lęk dziecka:

Często lęki dzieci są irracjonalne i nierzeczywiste, np. wtedy gdy wynikają z bujnej wyobraźni dziecka. Mimo tego powodują prawdziwe uczucie strachu, dlatego nie można ich bagatelizować i unieważniać.
Boję się ciemności.
Powiedzenie dziecku, które boi się ciemności: „ nie ma się czego bać, idź już spać" nie spowoduje, że dziecko przestanie odczuwać lęk. Dostanie zaś ono sygnał, że to co czuje zostało zlekceważone, pominięte przez rodzica, a nawet uznane za głupie, nieważne. Gdy przestraszone dziecko płacze, krzyczy czy odmawia wykonania jakiejś czynności z powodu odczuwanego przez nie lęku, najważniejsze to uspokoić dziecko, przytulić czy spróbować zająć jego uwagę, czymś innym. Najgorsze, co można w takiej sytuacji zrobić to zmuszać do uspokojenia się, grozić, wyśmiewać, krzyczeć czy wymierzać karę. Po tym, jak dziecko się uspokoi ważne jest aby okazać zrozumienie dla jego odczuć, ale jednocześnie pokazać jak my widzimy tę sytuację, że nie podzielamy jego lęku, mówimy np. „widzę, że jesteś przestraszony, jednak twój pokój jest bezpiecznym miejscem, nic ci tu nie grozi, ja jestem cały czas blisko w pokoju obok, mogę zostawić ci zapaloną lampkę". Warto także dowiedzieć się czego tak naprawdę boi się dziecko w ciemności, wtedy bowiem możemy zareagować adekwatnie do konkretnej obawy. Może okazać się bowiem, że dziecko nie boi się samej ciemności, tylko tego, że wyobraża sobie w niej smoka, który ma świecące oczy i siedzi na półce. W rzeczywistości zaś jest to sterta zabawek, która w ciemności tworzy kształt przypominający smoka. Możemy wtedy dziecku zademonstrować po zgaszeniu światła, że to jego wyobraźnia tak działa, a naprawdę są to jego pluszaki siedzące na półce.
Boję się krokodyla.
Może się zdarzyć, że dziecko usłyszy o czymś strasznym od kolegów z przedszkola, lub ktoś mu przeczyta jakąś mroczną opowieść, bajkę, lub zobaczy coś przerażającego w telewizji. Warto porozmawiać o tym, aby zmniejszyć jego lęk, np. dziecko usłyszało w przedszkolu, że krokodyle pożerają ludzi w całości i jest przerażone tym, że może się mu to przytrafić. Można wtedy porozmawiać o tym gdzie żyją krokodyle, że nie zdarza się aby krokodyl grasował w mieście i pożerał ludzi, itp.
Nie zostawiaj mnie mamo.
W przypadku lęku przed rozstaniem, gdy dziecko płacze i nie chce puścić mamy do pracy lub nie chce zostać w przedszkolu, warto powiedzieć dziecku prawdę o tym, że się wychodzi lub że zostanie w przedszkolu i wytłumaczyć jak długo potrwa rozłąka, np. „ teraz wychodzę do pracy ale wrócę jak zacznie się dobranocka tak aby dać ci całusa na dobranoc i poczytać ci bajeczkę do snu"., lub „ teraz zostaniesz w przedszkolu razem z innymi dziećmi, a przyjdę po ciebie tuż po obiedzie". Ważne jest aby dotrzymać słowa i rzeczywiście wrócić o zapowiedzianej porze, tak aby dziecko wiedziało, że można nam zaufać bo dotrzymamy obietnicy.
Nie chcę iść do dzieci.
Czasem aby oszczędzić dziecku stresu, by nie płakało, nie krzyczało, rodzice chronią je unikając sytuacji, które wywołują lęk. Gdy dziecko boi się zwierząt przestają chodzić do zoo, nie oglądają książek ze zwierzętami, przestają o nich rozmawiać. W innym przypadku gdy dziecko boi się przebywać w grupie dzieci, rodzice mogą unikać placów zabaw, chodzić na spacery w ustronne miejsca. Bywa także, że rodzice chcąc chronić dziecko przed stresem po kilku nieudanych próbach zaprowadzenia dziecka do przedszkola poddają się i zostawiają je w domu. Strategia ta powoduje, że z czasem dziecko zaczyna bać się tych sytuacji coraz bardziej, ponieważ nie oswajało się z nimi i nie miało okazji aby konfrontować swoje obawy z rzeczywistością -czy naprawdę jest tak źle jak sobie wyobraziło. Dlatego warto zachęcać dziecko do konfrontacji z sytuacjami lękowymi, aby mogło przekonać się, że nie było się czego bać tj. rozmawiać o zwierzętach, planować wizytę w zoo, chodzić na plac zabaw i zachęcać dziecko do tego aby bawiło się razem z innymi, wymieniało się foremkami w piaskownicy, prowadzać do przedszkola. W takich sytuacjach rodzice sami powinni zachować spokój, nie reagować nerwowo, lecz rozmawiać z dzieckiem, tłumaczyć mu, pokazywać pozytywne strony danej sytuacji. W przypadku odprowadzania dziecka do przedszkola mamy nie powinny więc płakać przy rozstaniu, czy przedłużać moment pożegnania.

Kiedy warto skorzystać z pomocy specjalisty:

Czasem zdarza się, że lęki nie zanikają wraz z upływem czasu, a wręcz zaczynają mieć nadmierny wpływ na codzienne funkcjonowanie dziecka lub jego aktywność – możemy mieć wtedy do czynienia z zaburzeniem lękowym.

Gdy odczuwany przez dziecko lęk odbiera mu radość życia, warto zgłosić się po poradę do psychologa dziecięcego. Sygnały, które mogą świadczyć o tym, że lęk, którego doświadcza dziecko jest na tyle silny, że potrzebuje pomocy są następujące:
  • dziecko obawia się coraz większej ilości sytuacji, zamartwia się
  • wycofuje się z niektórych aktywności, unika różnych sytuacji
  • reaguje nerwowo – może być postrzegane przez otoczenie jako niegrzeczne - częściej płacze, krzyczy, jest rozdrażnione, reaguje agresywnie
  • ma trudności ze snem, (może mieć koszmary senne )
  • mogą wystąpić częste bóle brzucha, głowy
  • może pojawić się moczenie nocne.
  • mogą wystąpić wymioty, biegunka

Najczęściej występujące rodzaje zaburzeń lękowych u dzieci:

• Lęk separacyjny – lęk przed rozdzieleniem z rodzicami. Dziecko obawia się rozłąki, może też zamartwiać się, że komuś bliskiemu stanie się coś złego, lub umrze.
• Lęk uogólniony – to nadmierne zamartwianie się i lęk, który towarzyszy dziecku stale bez konkretnej przyczyny. Dziecko może zamartwiać się, przyszłością, przeszłością, sprawami rodziny, tym czy sobie poradzi w różnych sytuacjach itp.
• Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne - dziecko, boi się i przejmuje nierealnym zagrożeniem i próbuje sobie radzić z uczuciem lęku poprzez wykonywanie zrytualizowanych czynności, które zakłócają funkcjonowanie dziecka i nie niwelują lęku tylko go utrwalają i nasilają.
• Fobie – strach przed określonymi obiektami ( np. zwierzętami, czy sytuacjami, np. przebywaniem w grupie dzieci, w zamkniętych pomieszczeniach itp). Strach ten zazwyczaj jest irracjonalny i nieuzasadniony. Nie mija też jak w przypadku lęków rozwojowych tylko utrzymuje się stale przez okres min. 6 mies.
• Zespół stresu pourazowego - często jest następstwem przerażającego, zagrażającego życiu wydarzenia, którego doświadczyło dziecko, zdarzyło się komuś bliskiemu, lub tez dziecko było jego świadkiem. W wyniku tego wydarzenia pojawiają się uporczywe, przerażające myśli i wspomnienia z nim związane.

Przyczyny powstawania zaburzeń lękowych:

Uwarunkowania biologiczne
Przyczyny lęków dziecięcych mogą wynikać z uwarunkowań biologicznych. Dzieje się tak w przypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Polega ono na tym, że u dziecka pojawiają się obsesyjne myśli, które powodują uczucie napięcia i lęku. Sposobem na rozładowanie tych przykrych emocji jest zazwyczaj kompulsywna czynność, która ma uchronić dziecko przed skutkami natrętnych myśli. Myśli te zazwyczaj dotyczą choroby lub śmierci bliskich, zbliżającego się zagrożenia, zagłady, lub też choroby własnej. Dziecko może mieć myśli dotyczące np. choroby matki, mama nie zachoruje tylko wtedy, gdy policzy pięć razy do dziesięciu w momencie gdy myśl się pojawi. Jak się pomyli to musi czynność powtórzyć, a wszystko to odbywa się w uczuciu napięcia i strachu. Dziecko może też bać się np. tego, że zachoruje na chorobę zakaźną, wtedy chroni się tym, że bardzo dokładnie myje ręce. Może spędzać w łazience bardzo dużo czasu, czyszcząc się i szorując. Może wciąż myć np. drzwi, klamki i inne miejsca w mieszkaniu, których dotyka.
Częstą przyczyną nasilenia i utrwalania się lęków dziecka bywają też błędy wychowawcze.
"Straszenie" dzieci
Czasami dorośli jako metodę radzenia sobie z tzw. „niegrzecznym dzieckiem" wykorzystują straszenie, np. „jak się nie uspokoisz to przyjdzie pan policjant i zabierze cię do więzienia"' lub „jak nie zjesz zupki to przyjdzie pan i zrobi z tobą porządek". Taki sposób na wymuszanie posłuszeństwa nie jest dobry dlatego, że w rezultacie dziecko może zacząć obawiać się niektórych osób: panów, policjantów, osób wyróżniających się wyglądem, np. osób niepełnosprawnych, a z czasem nawet lęk może pojawiać się w reakcji na wszystkie obce osoby. Poza tym straszenie nie uczy dziecka konstruktywnych reakcji i nie buduje autorytetu rodziców.
Rozłąka
Rozłąka z rodzicami może także być powodem wystąpienia silnego lęku. Dziecko źle reaguje na to, że mama zostawia je w przedszkolu, lub że musi wyjść z domu, iść do pracy itp. Czasem lęk ten może przerodzić się w zaburzenie, gdy rodzice wymykają się ukradkiem, by nie martwić dziecka. I tak gdy dziecko jest zajęte zabawą mama po cichu znika bez słowa. Gdy dziecko orientuje się, że mamy nie ma zaczyna rozpaczać, bo nie rozumie co się stało, czuje się opuszczone, porzucone, osamotnione. W efekcie dziecko może stale czuwać czy mama nie zniknie mu z oczu, bo nauczyło się tego, że dzieje się to niespodziewanie bez zapowiedzi, cały czas trzyma się maminej spódnicy aby mieć sytuacje pod kontrolą. Także strategia unikania sytuacji gdy dziecko jest z dala od rodziców, poprzez np. nie posyłanie dziecka do przedszkola bo płacze, spanie z nim razem w jednym łóżku, itp. mogą powodować nadmierne przywiązanie do rodziców i nasilenie lęku przed rozłąką.
Zaburzone relacje w rodzinie
Ważnym rodzajem lęku, który może się tlić w dziecku lecz być niezauważany i nie rozpoznawany przez bardzo długi czas jest lęk przed brakiem akceptacji, miłości, lęk przed odrzuceniem. Może się on tworzyć i nasilać w odpowiedzi na dysfunkcjonalne relacje dziecka z rodzicami. Wtedy gdy rodzice nadmiernie krytykują dziecko, gdy nie chwalą go, również wtedy gdy w zachowaniu rodziców brak jest stabilności – reagują różnie w podobnych sytuacjach, np.: dziecko może być chwalone za to, że coś dobrze zrobiło a innym razem krytykowane za to samo. Powoduje to, że dziecko traci pewność siebie, ma trudności w rozeznaniu się co może być dobrze odebrane przez innych a co źle, co za tym idzie odczuwa lęk przy podejmowaniu decyzji, przed wyrażaniem własnych emocji, własnego zdania. W efekcie może się rozwinąć myślenie o sobie jako o kimś mało ważnym, nie liczącym się, kimś kto może być nieakceptowany i odrzucany przez innych. Dziecko takie zazwyczaj trzyma się na uboczu, jest nieśmiałe, wycofuje się z relacji z rówieśnikami, większość czasu spędza samotnie.
Media
Lęk może też być podsycany przez bajki, filmy, które dziecko ogląda w telewizji, lub są mu czytane, czasem także straszne opowieści rodziców, bądź starszego rodzeństwa mogą spowodować, że wyobraźnia dziecka zacznie działać i będzie ono reagować lękiem. Bardzo ważne jest więc aby rodzice czuwali nad tym co ogląda dziecko, tak by bajki, czy filmy były dostosowanego wieku.

Leczenie zaburzeń lękowych u dzieci:

Badania dowodzą, że skuteczną metodą leczenia zaburzeń lękowych u dzieci jest terapia behawioralno- poznawcza. Polega ona na tym, że terapeuta wraz z dzieckiem ustalają czego dziecko się boi, następnie zaś dziecko oswaja lęk i próbuje go przezwyciężyć konfrontując się z nim poprzez rozmowę o tym co powoduje lęk, poprzez wyobrażanie sobie różnych sytuacji, które są dla niego trudne i ich pozytywnych rezultatów, konstruowanie historyjek, których treścią jest trudna dla dziecka sytuacja, a także na realnym doświadczaniu tych sytuacji stopniowo krok po kroku. Postępy w walce z lękiem nagradzane są pochwałami i często też nagrodami rzeczowymi, dzięki czemu dziecko widzi , że ma realne korzyści z pracy nad pozbywaniem się lęku i uczy się kojarzyć pozytywnie trudne dla niego sytuacje.
Terapia może obejmować:
• terapię indywidualną dziecka
• terapię rodziny
• współpracę z rodzicami i nauczycielami dziecka
• w niektórych przypadkach również farmakoterapię

Dodane: sobota, kwietnia 05, 2014 przez Dawid Tęcza

Brak komentarzy

środa, marca 12, 2014

Stres, stres, stres... Jak często słyszysz to słowo?
Stres jest naturalną reakcją organizmu. Jednak nadmierny stres powoduje choroby i obniża skuteczność naszego działania. Ile razy zdarzało się Tobie (lub Twoim znajomym) źle wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej, oblać egzamin z powodu stresu, lub stresować się na samą myśl o nadchodzącej rozmowie z drugą osobą?

Zdolność organizmu do przyjmowania kolejnych porcji stresu można porównać do beczki na deszczówkę, która stopniowo wypełnia sie wodą.Każdy z nas wyposażony jest w „naczynie do wchłaniania stresu”. W miarę, jak się ono wypełnia, zaczynamy odczuwać różne niepokojące objawy psychofizyczne. Gdy z beczki zaczyna się przelewać, jesteśmy już poważnie chorzy.

– Wolters Kluwer

Przyczyn stresu jest tak dużo, jak ludzi na świecie. Niemal każdy z nas znajduje powody, aby się stresować. Wypływa to głównie z obaw, lęków i strachu przed czymś nowym, nieznanym. Najczęściej emocje te tworzą się na poziomie podświadomym i nawet jeśli wiemy, że nie ma się czego obawiać – i tak strach robi swoje. Ciało reaguje w sposób automatyczny, wydzielając pot, wytwarzając nieprzyjemne uczucia, drżenie i mikroruchy zauważalne na twarzy. Jest to reakcja nerwowa na wydzielane hormony stresu. Ich podwyższony poziom utrzymujący się przez dłuższy czas, ma negatywny wpływ na zdrowie i funkcjonowanie naszego organizmu.
Jak wynika z badań, 86% sytuacji których obawiamy się – nie zdarza się wcale. Na kolejne 8% nie mamy wpływu. Następne 6% to sytuacje wynikające z naszej winy. Dlatego warto nauczyć się kontroli stresu, aby unikać niepotrzebnie wydzielanych hormonów a tym samym dłużej zachować zdrowie a nawet życie.
Stres można kontrolować na wiele sposobów. Należą do nich techniki relaksacyjne, wizualizacje, techniki programowania neuro-lingwistycznego (NLP)hipnoza i autohipnoza, technika emocjonalnej wolności (EFT) i niedawno wynaleziona metoda niwelowania negatywnych emocji za pomocą ruchów oczu (Integral Eye Movement Therapy).

1. Relaksacja

Do technik relaksacyjnych należy m.in. praca z oddechem. Polega ona na zwolnieniu oddechu i nadaniu mu odpowiedniego rytmu. Wpływa to bezpośrednio na naszą fizjologię, a fizjologia – na emocje. Techniki relaksacyjne opisane są na wielu stronach internetowych, więc nie będę się na nich skupiał.

2. Wizualizacja

Techniki wizualizacyjne mają na celu m.in. mentalne oddzielenie się od sytuacji, która wywołuje stres. Przykładowo, jeśli jesteś w otoczeniu negatywnych osób – wyobraź sobie, że zarzucasz na siebie fioletowy płaszcz. Możesz również stworzyć w wyobraźni tarczę, chroniącą przed negatywnym wpływem innych ludzi. Skutecznie działa też świetlista bańka – wystarczy mentalnie otoczyć się białym lub złotym światłem, które odetnie Ciebie od źródeł stresu. Inna odmiana to lustrzany kokon, czyli otoczka odbijająca wszystkie wpływy z zewnątrz (ale również te dobre, więc później zdejmij ją).
Techniki programowania neuro-lingwistycznego (NLP) to praca na obrazach i kinestetyce. Należą do nich m.in. kotwiczenie stanów emocjonalnych,przeramowanie sytuacjikrąg doskonałości, świątynia spokoju, panorama społeczna oraz linia czasu.

3. Kotwiczenie stanów emocjonalnych

Kotwiczenie polega na stworzeniu neuroasocjacji, czyli odruchu warunkowego na określony bodziec. Naturalnymi kotwicami są np.: głos bliskiej Ci osoby, dźwięk budzika, widok małego dziecka czy głaskanie po głowie. Wytwarzają się one w trakcie życia i u każdego są indywidualne.
Jeśli np. dziecko nagradzane jest głaskaniem po głowie, każde kolejne głaskanie wywołuje stan emocjonalny związany z otrzymaniem nagrody. Podobnie dźwięk budzika, który po dłuższym czasie automatycznie odbierany jest jako sygnał do obudzenia się. Nawet jeśli w otoczeniu śpiącej osoby pojawiają się inne dźwięki o podobnym natężeniu, tylko zakotwiczony dźwięk będzie w większości przypadków przerywał sen.
Aby wytworzyć kotwicę, należy wzbudzić w sobie pożądaną emocję (np. stan pewności siebie, spokój, stan relaksu) i połączyć ją z konkretnym bodźcem. Bodźcem tym może być dotknięcie konkretnej partii ciała, stworzenie obrazu w umyśle (lub ujrzenie rzeczywistego), czy dźwięk (zarówno rzeczywisty jak i stworzony w myślach).
Dokładnie informacje jak tworzyć kotwice przeczytasz tutaj: Techniki NLP 

4. Przeramowanie sytuacji (reframing)

Technika polega na zmianie kontekstu sytuacji. Jeśli początkowo wywoływała ona stres, wprowadzenie pewnych zmian może wywołać nawet śmiech.
Przykład.: Boisz się szefa w pracy.
W takiej sytuacji postępujesz w następująco:
  1. Przywołaj obraz szefa który na Ciebie krzyczy.
    Przyjrzyj się dokładnie jak wygląda obraz, odtwórz głos szefa.
  2. Zmień głos szefa z naturalnego na głos znanych postaci z bajek lub filmów (np. odtwórz dialog/monolog z głosem Myszki Miki, Kaczora Donalda, Shreka...). Zmień głos z naturalnego na powolny, na romantyczny, erotyczny, zabawny. Pobaw się dźwiękami.
  3. Pobaw się w charakteryzatora. Ubierz szefa w ciuchy śmiesznych postaci. Np. klowna, dodając do tego czerwony nos, umalowane usta i policzki, perukę.
  4. Zmień otoczenie i ubranie. Zobacz szefa który próbuje krzyczeć na Ciebie, siedząc na muszli klozetowej. Zobacz jego różowe majtki w kolorowe kropki. Przebierz szefa w stringi, założone na odwrót :) Załóż mu żółtą kaczuchę, taką z jaką uczą się pływać dzieci (zakładana na pas). Im więcej śmiesznych obrazów zrobisz, tym lepiej.
  5. Złam stan emocjonalny (policz ilość żarówek w pokoju, lub długopisów na biurku, etc.).
  6. Przywołaj sytuację stresową. Zauważ jak wiele się zmieniło. Jeśli nadal (nawet w słabym stopniu) wywołuje stres, powtórz ćwiczenie.
Większość osób po jednorazowym, dokładnym wykonaniu tej techniki przestaje się stresować.

5. Krąg doskonałości

Technika polega na wytworzeniu w swoim umyśle miejsca, w którym czujesz się na prawdę świetnie. Miejsce to możesz wszędzie przenosić ze sobą bo jest w Twojej głowie :)
Krąg taki można wypełnić dowolnymi emocjami, takimi jak poczucie pewności siebie, relaks, spokój, motywacja i in.
Jeśli np. Twoim problemem (sytuacją wywołującą stres) są wystąpienia publiczne, wystarczy że w miejscu mównicy położysz (w wyobraźni) utworzony wcześniej krąg doskonałości. Krąg możesz też zakotwiczyć kinestetycznie (np. zetknięcie dwóch konkretnych palców u ręki), wywołując pożądane emocje w najbardziej potrzebnej chwili. Dokładnie opisaną technikę znajdziesz tutaj: NLP – Krąg Doskonałości

6. Świątynia (oaza spokoju, bezpieczeństwa)

Jest to ćwiczenie łączące w sobie linię czasu i krąg doskonałości. Dzięki niej zmieniasz w swoim umyśle sposób w jaki myślisz o nadchodzącej sytuacji, powodując też zmianę zachowania gdy ona nastąpi w rzeczywistości.
Ćwiczenie wykonaj według następującego schematu:
  1. Znajdź miejsce gdzie będziesz mógł przejść kilka metrów (3-5) w linii prostej. Stań na środku linii.
  2. Pomyśl o sytuacji, która Cię stresuje (w przeszłości, teraz lub w przyszłości). Stwórz obraz na końcu linii. Spraw abyś był w obrazie (w NLP nazywamy to asocjacją).
  3. Wyobraź sobie na przeciwnym końcu linii miejsce spokoju, bezpieczeństwa. Takie, gdzie czujesz się pewnie, pełen luzu, wiesz, że jesteś bezpieczny. Może to być obraz rzeczywistego miejsca lub wymyślony.
  4. Wejdź do świątyni, poczuj jak wypełniasz się pozytywnymi emocjami (spokój, bezpieczeństwo, odprężenie, pewność siebie – to co potrzebujesz).
  5. Wolnymi krokami, z wyciągniętymi do przodu rękoma idź w stronę obrazu sytuacji stresowej (zabierając ze sobą pozytywne zasoby, którymi wypełniłeś się w świątyni). Gdy poczujesz na rękach lub gdzieś w ciele stres, wracasz do świątyni.
  6. Powtórz ćwiczenie min. 3 razy. Jeśli dobrze je wykonasz, będziesz mógł wejść w obraz sytuacji nie odczuwając stresu.
świątynia spokoju (NLP)

7. Panorama społeczna

Ćwiczenie jest niezwykle skuteczne w sytuacjach takich jak lęk przed wystąpieniami publicznymi. Przykładowo, sytuacją stresową może być wygłoszenie referatu, przemówienie, stawienie się przed komisją (egzaminacyjna, lekarska, pracodawcy), czy nawet codzienny kontakt ze spotykanymi osobami. Stres ten pochodzi najczęściej z czasów szkolnych, gdy nauczyciel wołał do tablicy, oceniał, nieświadomie ośmieszał na forum klasy.
Omówienie panoramy społecznej jest tutaj: NLP – Panorama Społeczna

8. Linia czasu (Time Line Therapy)

Jest doskonałą metodą, która wciąż się rozwija. Na całym świecie jak i w Polsce powstaje coraz więcej szkoleń z tego zakresu. Jej zaletą jest niezwykła skuteczność i łatwość wykonania. Pomimo, że dla osób nie znających NLP wydaje się dziwna, warto pamiętać że pracujemy z podświadomością, która nie odróżnia rzeczywistych obrazów od tworzonych w umyśle. Wykonując daną czynność w wyobraźni (dodatkowo wzmacniając kinestetyką, czyli rzeczywistymi ruchami ciała), uczymy się określonego zachowania również w rzeczywistości.
Technika polega na wyobrażeniu sobie linii reprezentującej nasze życie. Na linii tej rzutujemy w przeszłość i przyszłość obrazy sytuacji (albo rzeczywistych, albo wymyślonych) oraz emocje i wszelkie, potrzebne nam zasoby. Dzięki temu, można np. przeżyć sytuację, która dopiero się wydarzy z najbardziej korzystnymi stanami emocjonalnymi. Następstwem tego będzie znacznie lepsza reakcja gdy dana sytuacja wydarzy się w rzeczywistości.
O linii czasu przeczytasz tutaj: NLP Linia czasu
A tu o zmianie negatywnych emocji dzięki linii czasu: Linia czasu – zmiana negatywnych emocji

9. Metoda neurokinestetyczna

Techniki te polegają na pracy odczuciami, które wywołuje sytuacja stresowa. Jest ona szczególne przydatna osobom, które w stresie odczuwają nieprzyjemne odczucia w konkretnych partiach ciała. Przykładowo są to tzw. motyki w żołądku, ścisk, ciepło, mrowienie, drętwienie itd.
Metoda polega na lokalizacji odczucia, wyjęciu go z ciała, zmianie submodalności (parametrów) i ponownym włożeniu (lub zamianie na coś zupełnie innego). Omówienie znajdziesz tutaj: NLP Neurokinestetyka

10. Hipnoza i autohipnoza

Trans hipnotyczny nie jest niczym nadzwyczajnym, lecz nieco odmiennym stanem świadomości. W lekkie stany hipnozy wchodzi każdy z nas, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Przykładami są oddawanie się marzeniom na jawie, wsłuchanie w muzykę, zapatrzenie na zachód słońca.
Hipnozę można też wykorzystać do zmiany podświadomych reakcji na bodźce, np. stresowe. W transie łatwiejszy jest bowiem kontakt z podświadomością, omijając wiele świadomych blokad. W hipnozę wprowadzać może druga osoba (hipnotyzer), nagranie hipnotyczne lub sama osoba (autohipnoza). Wymaga to pewnych umiejętności, takich jak praca głosem, dopasowanie do klienta i odpowiednia lingwistyka lub technik wprowadzania w trans. Nie jest to jednak nic trudnego i każdy może się tego nauczyć.

11. Technika Emocjonalnej Wolności (Emotonal Freedom Technique, EFT)

Podobna jest do akupunktury i polega na opukiwaniu odpowiednich merydianów (energetycznych punktów w ciele człowieka). Balansuje to zakłócenia w układzie energetycznym i uwalnia negatywne emocje.
Sposób przeprowadzenia techniki (wg www.zadbajosiebie.com oraz www.eft.com):
  1. Wybierz problem, nad którym chcesz pracować (Boję się sytuacji X. Obawiam się Y. Widok szefa wywołuje u mnie stres. Moja praca jest stresująca. etc.)
  2. Określ siłę problemu w skali od 1 do 10 (1 bardzo słabe, 10 bardzo silne)
  3. Dwoma palcami prawej ręki lekko opukuj tzw. punkt karate (Karate Chop Point), znajdujący się na zewnętrznej krawędzi dłoni, powtarzając 3 razy głośno: Nawet jeśli [tu wstawiasz problem lub przekonanie] to głęboko i całkowicie akceptuję siebie.
  4. Opukiwanie punktów uwalniających stres. Opukujemy delikatnie dwoma lub trzema palcami, zwykle dominującą ręką. Jeśli jest to punkt, który znajduje się po obu stronach ciała, nie ma różnicy którą stronę ciała opukujesz. Podczas, gdy opukujemy każdy punkt, powtarzamy głośno wybrany problem, np. „stresująca praca”
  5. eft punkty
    Opukujemy następujące punkty:

    1. Punkt brwi
    2. Kąt oka
    3. Pod okiem
    4. Pod nosem
    5. Pod ustami
    6. Kość obojczyka
    7. Pod pachą
    8. Czubek głowy
  6. Testowanie – powracasz myślami do wybranego problemu i ponownie oceniasz intensywność swoich uczuć. Powtarzaj procedurę Ustawienia i Opukiwania Punktów dopóki intensywność Twoich uczuć nie spadnie do poziomu 0-1.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o EFT, poniżej przydatne linki:
Instytut EFT: www.eft.net.pl – do pobrania darmowy podręcznik po polsku. EMOFREE: www.emofree.com – oficjalna strona EFT, po angielsku

12. Integral Eye Movement Therapy

I.E.M. jest techniką która wykorzystuje zasady neurologii w celu wprowadzenia szybkiej zmiany w zakresie niepożądanych zachowań, nawyków i emocji. Jej autorem jest Andrew Austin, master NLP, hipnotyzer, trener i terapeuta z ogromnym doświadczeniem neurologicznym i psychiatrycznym.
Jedną z technik w I.E.M. jest dysocjowanie emocji za pomocą ruchów oczu.
Wykonanie wg. schematu (najlepiej zrób je z drugą osobą):
  1. Pomyśl o negatywnej emocji, uczuciu.
  2. Oceń w skali od 1 do 10 jak silne jest uczucie.
  3. Zapytaj: Jak znajome jest to uczucie?
  4. Zwiększ uczucie do momentu gdy możesz je zwiększyć (8... 9... 10?)
  5. Zapytaj: Kiedy po raz pierwszy to uczucie się pojawiło? Przypomnij sobie pierwszy raz, gdy je odczuwałeś.
  6. Jak wyraźny jest ten obraz?
  7. Teraz przeprowadzasz ruchy oczu w 5 liniach (poziome nad linią oczu, na linii oczu, poniżej linii oczu, oraz skośne w obie strony). Doprowadzasz do płynności ruchów oczu (gdy poruszają się skokowo – zwolnij i powoli przyśpieszaj).
  8. Sprawdź efekt (przypomnienie sytuacji i związanych z tym uczuć). Oceniasz uczucie w skali 1-10. Jeśli nadal jest silne, powtarzasz ćwiczenie.
I.E.M.
Strategia dysocjowania emocji jest tylko jedną z technik, więcej o terapii dowiesz się tutaj: www.integraleyemovementtherapy.com a o jej autorze tu:www.23nlpeople.com

Źródło

Dodane: środa, marca 12, 2014 przez Dawid Tęcza

4 komentarze

środa, grudnia 11, 2013

Jestem na pierwszym miejscu na liście moich priorytetów. Szanuję siebie na tyle by ustalać swoje priorytety tak aby służyły moim najlepiej pojętym interesom. Świadomie zrzucam kajdany zobowiązań, które sam sobie narzuciłem. Teraz kiedy wracam do zdrowia potrafię odróżnić zobowiązania, z których należy się wywiązywać z potrzeby serca od tych, które wziąłem na siebie z poczucia obowiązku, konieczności życiowej czy winy. Muszę znaleźć czas dla siebie. Będę podsycać piękny płomień, który się we mnie tli. W moim nowym planie życia czas na: ciszę, radość, autoekspresję - nie jest luksusem, jest potrzebą. Kiedy stawiam siebie na pierwszym miejscu wśród priorytetów udaje mi się znaleźć czas na zaspokajanie swoich potrzeb fizycznych, emocjonalnych i duchowych. Zaplanuję dzisiaj czas na czułą troskę o swoje ciało. Zaplanuję dzisiaj czas na psychiczne i emocjonalne oczyszczenie się z urazów i autodestrukcyjnych przekonań. To mi pozwoli pokochać siebie, ludzi, moja pracę i świat.

Dodane: środa, grudnia 11, 2013 przez Dawid Tęcza

4 komentarze

wtorek, października 08, 2013

Krótkie porównanie. Jak ja to widzę i czym to dla mnie jest.

   Zanim wszystko się zaczęło, czyli wszystko to, co poprzedzało atak nazwę gromadzeniem się wszelkiego rodzaju gówna jakie tylko mnie dotyczy i problemami z radzeniem sobie z tym gównem. To tak jak z zapchanym kiblem, gówno nie ma dokąd spłynąć. I co się dzieje? Gówno strzela w górę! Zalewa całą łazienkę, jest bród, smród, kiła i mogiła. W życiu tym gównem są nasze problemy, z którymi sobie nie radzimy, nie chcemy, bądź wydaje nam się, że nie potrafimy. Emocje, których nie wyrażamy we właściwy sposób albo w ogóle ich nie wyrażamy bo nie chcemy albo wydaje nam się, że nie potrafimy. Trupy w naszej szafie. Prawda, którą zmiatamy pod dywan....itp.
 

Dodane: wtorek, października 08, 2013 przez Dawid Tęcza

4 komentarze